Katarzyna Tubylewicz

Myśl, pisz, czytaj

Pisarka, publicystka, kulturoznawczyni i tłumaczka, czasami także menadżer projektów kulturalnych. Mieszka w Sztokholmie, wciąż powraca do Warszawy. W marcu 2014 w wydawnictwie W.A.B. ukaże się jej najnowsza powieść "Rówieśniczki". Od lat ćwiczy jogę. Strona internetowa: www.katarzynatubylewicz.pl

Anna Grodzka i Robert Biedroń poprawiają wizerunek Polski

Gośćmi sztokholmskiego festiwalu Pride byli w tym roku Anna Grodzka i Robert Biedroń. Wywołało to falę pozytywnych głosów na temat przemian w naszym kraju.

Wizerunek Polski w Szwecji generalnie nie jest zły, ale od lat psuje go kilka rys. Bardzo znaczącym wizerunkowym „pęknięciem” bywa tu przekonanie, że Polska jest krajem nietolerancyjnym. Po to by przeciwdziałać temu stereotypowi, Instytut Polski w Sztokholmie zaprosił w tym roku na sztokholmski festiwal Pride zaangażowanych w ruch LGBT polskich parlamentarzystów, Annę Grodzką i Roberta Biedronia. Wzięli udział w dyskusji ze szwedzkimi politykami (wśród których znalazła się minister ds. Unii Europejskiej Birgitta Ohlsson) pod znamiennym tytułem „Polscy i szwedzcy politycy we wspólnej walce przeciw homofobii w Europie”. Z punktu widzenia „nation branding” to prawdziwy przełom wizerunkowy. Polska nie tylko nie jest już postrzegana, jako jeden z krajów „dawnego bloku” w którym nie da się zorganizować Pride, ale jest też jedynym krajem w Europie, w którego parlamencie zasiada otwarcie transseksualna posłanka, a także krajem którego politycy coraz mocniej angażują się w europejską debatę na temat tolerancji i praw człowieka.
Szef sztokholmskiego festiwalu Pride, Peter Rimsby w wywiadach podkreślał, że jest dumny z przyjazdu polskich gości. Minister Birgitta Ohlsson zgadzając się na wzięcie udziału w panelu z polskimi posłami, przesłała entuzjastycznego maila, który brzmiał: „Tak! Tak! Tak!”, a podczas dyskusji powiedziała, że jest pod dużym wrażeniem "przemian obyczajowych w Polsce". W prasowych artykułach pisano o Annie Grodzkiej, że jest nowym polskim symbolem wolności, a dokumentalny film o niej „Trans-akcja”, który został pokazany w sztokholmskim Kulturhuset przyjęty został brawami. Film ten jest dostępny na Vimeo (www.vimeo.com) i naprawdę warto go zobaczyć, bo to poruszająca i w sumie uniwersalna opowieść o tym, jak strasznie trudna może być walka o stanie się prawdziwym sobą. W przypadku Anny Grodzkiej była to walka o stanie się pełnoprawną kobietą, w której wsparło ją wielu wspaniałych ludzi. Dzięki Annie Grodzkiej i Robertowi Biedroniowi Szwedzi po raz kolejny dowiedzieli się czegoś o przemianach w Polsce i z licznych komentarzy da się wywnioskować, że sąsiedzi z drugiej strony Bałtyku mają o nas coraz lepsze zdanie.

Chcesz dostawać info o nowych wpisach?

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Polityka krajowaHomoseksualizmRobert Biedroń

PROMOWANE

  • Dwa widoki

    Homo malcontentus i Homo optymictus czytaj więcej

  • Wychowaliśmy takie pokolenie mężczyzn

    Wsiadłam kilka dni temu do pociągu. - Przepraszam pana, czy mógłby pan pomóc mi włożyć walizkę na półkę? Walizeczka mała na jeden dzień, ale jednak, dla mnie i wysoko i stoi obok mężczyzna... - Nie. Mam chory kręgosłup. Ani przepraszam, ani pani wybaczy… Nic. Wcześniej włożył swoją wielką walizę bez wysiłku. Wstała obok siedząca pani i powiedziała:- Pomogę pani. Wzięła moją walizkę zanim zdążyłam zaprotestować i wrzuciła na górną półkę. czytaj więcej

  • Nie wrzucajcie mnie do jednego worka!

    Długo zbierałem się do tego wpisu. Wolałem jednak poczekać i sprawdzić, jak rozwinie się sytuacja. Od kilku dni obserwuję spektakl pod tytułem „strajk matek dzieci/osób niepełnosprawnych w Sejmie”, na którym korzystają wyłącznie politycy. Wbrew słowom organizatorów, nie pomaga on społeczności ludzi chorych, a wręcz im szkodzi. Nie chcę być – a z tego co wiem, moi znajomi również – wrzucany do jednego worka z obywatelami okupującymi Wiejską. czytaj więcej

  • Prawdziwy. Prawdziwszy. Trup

    W PWN-owskim podręczniku dla ośmiolatków znalazłam wierszyk: „Katechizm polskiego dziecka”: Kto Ty jesteś? Polak mały (...) Coś jej winien? Oddać życie. I tak dalej …. Wierszydło zostało napisane około roku 1900 przez Władysława Bełzę. Drugorzędnego poetę, mocno na wyrost nazywanego piewcą polskości. Naiwny, drażniący ucho tekścik od ponad stu lat jest narzędziem indoktrynacji i prania małych mózgów. Bo, jak inaczej nazwać (w XXI wieku) przekonywanie, że ośmioletnie dziecko rośnie po to, by oddać życie za kawałek ziemi? czytaj więcej