GORĄCA DYSKUSJA Polski lekarz wykonujący aborcje w Niemczech obala mity na ten temat

Anna Grodzka i Robert Biedroń poprawiają wizerunek Polski

Gośćmi sztokholmskiego festiwalu Pride byli w tym roku Anna Grodzka i Robert Biedroń. Wywołało to falę pozytywnych głosów na temat przemian w naszym kraju.

Wizerunek Polski w Szwecji generalnie nie jest zły, ale od lat psuje go kilka rys. Bardzo znaczącym wizerunkowym „pęknięciem” bywa tu przekonanie, że Polska jest krajem nietolerancyjnym. Po to by przeciwdziałać temu stereotypowi, Instytut Polski w Sztokholmie zaprosił w tym roku na sztokholmski festiwal Pride zaangażowanych w ruch LGBT polskich parlamentarzystów, Annę Grodzką i Roberta Biedronia. Wzięli udział w dyskusji ze szwedzkimi politykami (wśród których znalazła się minister ds. Unii Europejskiej Birgitta Ohlsson) pod znamiennym tytułem „Polscy i szwedzcy politycy we wspólnej walce przeciw homofobii w Europie”. Z punktu widzenia „nation branding” to prawdziwy przełom wizerunkowy. Polska nie tylko nie jest już postrzegana, jako jeden z krajów „dawnego bloku” w którym nie da się zorganizować Pride, ale jest też jedynym krajem w Europie, w którego parlamencie zasiada otwarcie transseksualna posłanka, a także krajem którego politycy coraz mocniej angażują się w europejską debatę na temat tolerancji i praw człowieka.
Szef sztokholmskiego festiwalu Pride, Peter Rimsby w wywiadach podkreślał, że jest dumny z przyjazdu polskich gości. Minister Birgitta Ohlsson zgadzając się na wzięcie udziału w panelu z polskimi posłami, przesłała entuzjastycznego maila, który brzmiał: „Tak! Tak! Tak!”, a podczas dyskusji powiedziała, że jest pod dużym wrażeniem "przemian obyczajowych w Polsce". W prasowych artykułach pisano o Annie Grodzkiej, że jest nowym polskim symbolem wolności, a dokumentalny film o niej „Trans-akcja”, który został pokazany w sztokholmskim Kulturhuset przyjęty został brawami. Film ten jest dostępny na Vimeo (www.vimeo.com) i naprawdę warto go zobaczyć, bo to poruszająca i w sumie uniwersalna opowieść o tym, jak strasznie trudna może być walka o stanie się prawdziwym sobą. W przypadku Anny Grodzkiej była to walka o stanie się pełnoprawną kobietą, w której wsparło ją wielu wspaniałych ludzi. Dzięki Annie Grodzkiej i Robertowi Biedroniowi Szwedzi po raz kolejny dowiedzieli się czegoś o przemianach w Polsce i z licznych komentarzy da się wywnioskować, że sąsiedzi z drugiej strony Bałtyku mają o nas coraz lepsze zdanie.
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Polityka krajowaHomoseksualizmRobert Biedroń
Skomentuj