Przyjaźń, jak władza, może być toksyczna

W polskiej literaturze mamy więcej skomplikowanych i niejednoznacznych portretów mężczyzn niż kobiet. O bohaterkach mojej najnowszej powieści „Rówieśniczki” można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że są jednoznaczne i łatwe do zrozumienia. Niejeden raz doprowadzą Was do furii, ale znajdziecie w nich też sporo prawdy o sobie samych...

Trzy przyjaciółki z podstawówki spotykają się po latach w Sztokholmie. To kobiety, które popełniły w życiu sporo błędów. Nie wszystkie da się lubić, ale warto spróbować je zrozumieć, tym bardziej, że pułapki, w które wpadają są charakterystyczne dla naszych czasów.
Joanna jest znudzoną żoną polskiego dyplomaty, który łączy w sobie cechy zastraszonego urzędnika i opętanego żądzą władzy karierowicza. Na przekór światu sztywnych konwenansów oraz źle ukrywanej ksenofobii swojego otoczenia Joanna coraz częściej odwiedza imigranckie przedmieścia. Powody jej wizyt mogą okazać się dyplomatycznym skandalem… Zofia to uciekająca przed sobą samą emigrantka, której niemal udało się zostać Szwedką. Jej obecne życie jest na pozór idealne, jednak narasta w niej poczucie obcości, a przemilczane wydarzenia z przeszłości i krzywda wyrządzona w dzieciństwie przez najlepsze przyjaciółki coraz mocniej wpływają na teraźniejszość. Sabina jest konserwatywną i przekonaną o wyższości swoich racji dziennikarką katolickiego pisma, której świat rozsypał się właśnie na kawałki z powodu wyborów życiowych jej ukochanego syna. Czy kilka dni w Sztokholmie może zmienić losy trzech kobiet? I czy ujawnienie bolesnych tajemnic z przeszłości jest lekarstwem na wszechobecną hipokryzję?
"Rówieśniczki" - już w kwietniu w wydawnictwie WAB http://www.grupawydawniczafoksal.com/ksiazki/rowiesniczki.html
Tekst linka
Trwa ładowanie komentarzy...